Czy możesz stać się pełnoprawnym właścicielem rzeczy uprzednio zgubionej lub skradzionej?

Opublikowany dnia 31 Sie. 2019

Zgodnie z art. 169 k.c., jeżeli osoba nieuprawniona do rozporządzenia rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze (§ 1). Jednakże gdy rzecz zgubiona, skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela zostaje zbyta przed upływem lat trzech od chwili jej zgubienia, skradzenia lub utraty, nabywca może uzyskać własność dopiero z upływem powyższego trzyletniego terminu. Ograniczenie to nie dotyczy pieniędzy i dokumentów na okaziciela ani rzeczy nabytych na urzędowej licytacji publicznej lub w toku postępowania egzekucyjnego (§ 2).

Z treści przepisu art. 169 § 1 k.c. wynika, że nabycie własności rzeczy ruchomej w tym trybie musi nastąpić od osoby nieuprawnionej do rozporządzenia tą rzeczą (a więc niebędącą jej właścicielem). W przypadku, gdy pierwszy właściciel nie zgłosił faktu utraty pojazdu wbrew jego woli i nie zrobił tego także żaden kolejny właściciel to sam fakt przerobienia numerów identyfikacyjnych, który może stwarzać domniemanie, że samochód został skradziony, nie jest wystarczającą podstawą do wystąpienia z roszczeniem o ustalenie, iż jest się właścicielem pojazdu na podstawie art. 169 § 1 k.c.. (Tak Sąd Rejonowy Gdańsk – Południe w Gdańsku w sprawie oznaczonej sygn. akt IX C 386/15 wyrok zaoczny z dnia 30 października 2015 r.)

Ponadto nabywca dochodzący ustalenia, iż jest właścicielem pojazdu musi wykazać się dobrą wiarą. Polega ona na usprawiedliwionym okolicznościami przeświadczeniu nabywcy, że zbywca jest uprawniony do rozporządzania rzeczą. Dobra wiara jest wyłączona, gdy nabywca wie lub przy dołożeniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o braku uprawnienia zbywcy do rozporządzania rzeczą. Nie może być uważana za nabywcę w dobrej wierze osoba, która zawiera umowę kupna-sprzedaży z osobą nie wpisaną jako właściciel w dowodzie rejestracyjnym samochodu (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 11 marca 1985 r., sygn.. akt III CRN 208/84). W dobrej wierze w rozumieniu art. 169 k.c. jest taki nabywca, który jest przekonany, że nabywa własność od osoby uprawnionej, przy czym to jego przekonanie jest usprawiedliwione konkretnymi okolicznościami, inaczej mówiąc, dobrą wiarę wyłącza niedołożenie należytej staranności w celu zbadania, czy zbywca jest rzeczywiście osobą uprawnioną do rozporządzania zbywaną rzeczą. Nabywca nie ma oczywiście obowiązku przeprowadzania z reguły odpowiednich badań, ale powinien je przedsięwziąć, gdy szczególne okoliczności nasuwają co do uprawnień zbywcy wątpliwości (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 09 grudnia 1983 r., sygn. akt I CR 362/83). Utrata dobrej wiary wyłącza w każdym razie nabycie własności rzeczy w sposób określony w art. 169 § 1 k.c. (tak SN w wyroku z dnia 28 sierpnia 1984 r. I CR 261/84 – OSNCP 1985, z. 5-6, poz. 71).

Nabywca ruchomości jest w złej wierze, jeżeli wie o tym, że zbywca nie jest osobą uprawnioną do rozporządzania ruchomością albo o fakcie tym nie wie w wyniku swego niedbalstwa. Pamiętać jednak należy, iż nabywcami samochodów są przeważnie osoby nie przygotowane zawodowo do sprawdzenia ich prawa własności. Biorąc zaś pod uwagę, że kradzieżami samochodów zajmują się często zorganizowane grupy przestępcze, które mają opracowane metody podrabiania dokumentacji i potrafią umiejętnie zacierać ślady swego działania, to człowiekowi nie wtajemniczonemu, mimo dokładanej staranności i ostrożności, trudno się niekiedy zorientować, czy pojazd pochodzi z kradzieży. W rezultacie nawet u nabywcy, który postępował rozsądnie i ostrożnie, może pojawiać się obawa, że mimo wszystko nabyty przezeń samochód pochodzi z kradzieży. Traktowanie takiego nabywcy jako działającego w złej wierze godziłoby w ochronę łatwości i pewności obrotu cywilnoprawnego, a wręcz prowadziłoby to do sparaliżowania tego obrotu. Nabywca używanego samochodu, zwłaszcza produkcji zagranicznej, powinien przedsięwziąć szereg czynności celem upewnienia się (rozeznania) w ramach ogólnego doświadczenia życiowego i przeciętnego doświadczenia kierowcy-amatora co do stanu prawnego nabywanego samochodu, sprawdzając tożsamość zbywcy i jego uprawnienie do rozporządzania pojazdem, dowód rejestracyjny, dokonując oględzin samochodu, w szczególności poprzez sprawdzenie numeru silnika i tabliczki znamionowej. Niekiedy konkretne okoliczności, np. zbyt niska cena oferowanego do sprzedaży samochodu, mogą nakazywać wzmożoną ostrożność nabywcy.” (Tak Sąd Okręgowy w Kielcach w wyroku z dnia 14 stycznia 2015 r. w sprawie oznaczonej sygn. akt II Ca 1378/14).